Angielski do osiedlenia i obywatelstwa rośnie do B2 — od 26 marca 2027
Najkrócej: dziś wystarczy B1, od 26 marca 2027 będzie potrzebne B2. Liczy się data złożenia wniosku — nie to, kiedy przyjechałeś ani kiedy dostałeś status. Wniosek złożony choćby dzień wcześniej rozpatrują po staremu.
1. Co dokładnie się zmienia
Zmienia się jedna rzecz: poziom angielskiego w mowie i słuchaniu, którego wymaga się przy osiedleniu i przy obywatelstwie. Dziś jest to poziom B1 europejskiej skali, od 26 marca 2027 — B2.
Przepis rozstrzyga to co do dnia i mówi o dacie złożenia wniosku: gdy wniosek jest złożony przed 26 marca 2027, liczy się egzamin zdany na poziomie B1; gdy 26 marca 2027 albo później — na poziomie B2.
Nie ma tu żadnej ochrony dla osób, które są już w drodze do osiedlenia. Rząd sam pisze w uzasadnieniu, że zmiana obejmuje także tych, którzy są już na ścieżce, a wejście w życie odroczono do 2027 roku właśnie po to, żeby dać ludziom czas na przygotowanie.
2. Kogo to dotyczy
Zmiana wchodzi do Appendix KoLL — czyli do tego samego załącznika, który reguluje warunek „znajomość języka i życia w Wielkiej Brytanii” przy osiedleniu i przy obywatelstwie. Obejmuje też szereg ścieżek pobytowych, między innymi Skilled Worker, UK Ancestry, Global Talent, Scale Up, Innovator Founder, Long Residence, Private Life oraz ścieżki rodzinne.
Krótko: jeśli planujesz osiedlenie albo obywatelstwo i musisz wykazać angielski, zmiana Cię dotyczy — chyba że jesteś w jednej z grup zwolnionych niżej.
⚠ Jedną rzecz warto powiedzieć wprost, bo bywa źródłem złudzeń: polskie obywatelstwo nie zwalnia z wykazania angielskiego. Lista państw zwolnionych obejmuje kraje, w których angielski jest językiem większości — Polski wśród nich nie ma i członkostwo w Unii niczego tu nie zmienia.
3. Czym B2 różni się od B1
To nie jest kosmetyczna zmiana o jeden stopień.
B1 to poziom, na którym dogadasz się w codziennych sprawach: opowiesz o sobie, wytłumaczysz prosty plan, poradzisz sobie u lekarza i w urzędzie, gdy rozmówca mówi wyraźnie.
B2 to poziom, na którym nadążasz za rozmową, w której nikt dla Ciebie nie zwalnia: rozumiesz dłuższą wypowiedź, bronisz swojego zdania, wyłapujesz niuans i ironię. Między jednym a drugim jest zwykle kilkaset godzin nauki — a nie kilka tygodni.
Egzamin zdaje się w mowie i słuchaniu, u akredytowanego ośrodka SELT. Część ustna to rozmowa z egzaminatorem i to zwykle ona sprawia najwięcej kłopotu osobom, które po angielsku funkcjonują na co dzień, ale nigdy się go nie uczyły formalnie.
4. Kto nie musi wykazywać angielskiego w ogóle
Zanim zaczniesz szukać kursu, sprawdź, czy w ogóle Cię to dotyczy. Zwolnieni są między innymi:
osoby w wieku 65 lat i starsze · osoby z długotrwałym schorzeniem fizycznym lub psychicznym, potwierdzonym formularzem od lekarza · obywatele krajów, w których angielski jest językiem większości (m.in. Australia, Kanada, Stany Zjednoczone, Nowa Zelandia, Irlandia — przy obywatelstwie, Malta i kraje karaibskie) · osoby z dyplomem uczelni prowadzonej po angielsku · uchodźcy i osoby z ochroną uzupełniającą.
Ten próg wieku bywa zaskoczeniem dla całych rodzin. Jeśli rodzic ma sześćdziesiąt pięć lat, nie ma po co kupować mu ani kursu angielskiego, ani rezerwować egzaminu językowego.
5. Pułapka, o której mało kto mówi: certyfikat starszy niż dwa lata
Jeśli wykazujesz angielski samym certyfikatem SELT, przepis wymaga, żeby egzamin był zdany nie wcześniej niż dwa lata przed datą złożenia wniosku. Certyfikat sprzed czterech lat w tej ścieżce nie wystarczy — trzeba zdawać od nowa.
Jest jednak druga droga: jeśli pobyt przyznano Ci na podstawie wykazanego wcześniej angielskiego i od tamtej pory nie miałeś przerwy w pobycie, powołujesz się na tamtą decyzję, a nie na wiek papierka. To rozróżnienie potrafi zaoszczędzić egzamin i kilkaset funtów, więc warto sprawdzić, w której sytuacji jesteś, zanim zapiszesz się na test.
6. Sam Life in the UK Test się NIE zmienia
Warunek „znajomość języka i życia” ma dwie części: egzamin Life in the UK Test oraz angielski. Zmiana z 2027 roku dotyczy wyłącznie tej drugiej.
Sprawdziliśmy to wprost: w całym dokumencie zmieniającym przepisy nie pada ani razu nazwa Life in the UK Test. Egzamin zostaje taki, jaki jest — dwadzieścia cztery pytania, czterdzieści pięć minut, próg siedemdziesiąt pięć procent, opłata £50, ten sam podręcznik. Zdany raz jest ważny bezterminowo i zdaje się go tylko jeden raz, także przy późniejszym wniosku o obywatelstwo.
7. Co z tego wynika praktycznie
Jeśli możesz złożyć wniosek przed 26 marca 2027 — czyli masz przesłużone lata i status — to złożenie go przed tą datą oznacza, że obowiązuje Cię B1, a nie B2. Data złożenia jest jedynym kryterium.
Jeśli nie zdążysz — masz kilkanaście miesięcy na przygotowanie się do B2. To realny termin, ale tylko wtedy, gdy zaczniesz liczyć go od dziś, a nie od jesieni 2026.
W obu przypadkach Life in the UK Test musisz zdać tak samo, a jego zdanie nie zależy od poziomu angielskiego — pytania są proste językowo, na poziomie ESOL Entry 3. Warto mieć go z głowy wcześniej, bo termin egzaminu rezerwuje się co najmniej trzy dni naprzód, a w dużych miastach kolejki potrafią być dłuższe.
8. Gdzie sprawdzać
Wymagania językowe i listę zwolnień: gov.uk/english-language. Sam dokument ze zmianami: Statement of Changes to the Immigration Rules, pozycja HC 1691 z 5 marca 2026. Egzamin rezerwuje się wyłącznie na gov.uk — nikt inny nie sprzedaje terminów.
Jeśli egzamin masz jeszcze przed sobą, opisaliśmy go osobno: jak zdać za pierwszym razem, z którego podręcznika się uczyć oraz obywatelstwo krok po kroku.